28 czerwca 2015

Czyli o tym jak nie siedzieć w domu


Dokładnie dwa dni temu w dzień rozpoczęcia wakacji zdałam sobie sprawę, że już od września będę mogła uważać się za pełnoprawną maturzystkę. Jak się nad tym trochę zastanowić, to przeżyłam już prawie osiemnaście lat, a następne dwa miesiące są tak naprawdę moimi ostatnimi chwilami "dziecięcej" wolności. Może to trochę śmiesznie brzmi, ale to ostatnie wakacje podczas których nie muszę jeszcze decydować o swoim dalszym życiu (studia, praca - takie bzdety, sami rozumiecie).