36°C, morze, piasek i od godziny szesnastej scena pełna ulubionych zespołów - czyli jak idealnie zacząć wakacje 2015! Mimo - wielkie niedopowiedzenie - topienia się na ulicach Gdańska i Gdyni oraz mnóstwa piasku w butach rozpoczęcie lipca uznaję za mega udane, a pierwszej wizyty na tegorocznym Open'erze chyba nigdy nie zapomnę!
Na początku dodam, bo oczywiście nikt tego nie wie, że jestem wielką fanką muzyki i tegoroczny line up na gdyńskim festiwalu bardzo mi podpasował. Muszę jednak przyznać, że do ostatniego dnia miałam nadzieję, że może jednak Arctic Monkeys albo Florence wyskoczą niespodziewanie na scenę i zaczną śpiewać specjalnie z dedykacją dla mnie - wiem, wiem.. może za rok!
Dokładnie 29 czerwca ze znajomymi wyjechaliśmy w stronę Gdańska. Dwa dni przed całym festiwalem (dla którego głównie jechaliśmy nad morze), żeby mieć czas zwiedzić miasto. Nie powiem, że z dziesięć lat temu już miałam okazję chodzić po gdańskich uliczkach, jednak teraz gdy już trochę "podrosłam" i pojechałam tam na własną rękę robi to zupełnie inne wrażenie.
Alt-J, Mumford & Sons, Kasabian, Hozier, Disclosure, Flume, Years & Years i oczywiście najzdolniejszy i najprzystojniejszy Chet Faker - to właśnie głównie dla nich pojechałam do Gdyni. Nie będę tu wypisywać jak cudownie było na każdym koncercie z osobna (co jest oczywiste duuh) ani nie zamierzam nikomu słodzić, ale! Jestem po prostu zachwycona, że na przykład Alt-J, czy kochany Chet grają na żywo tak samo dobrze jak na płytach. Dużo razy słyszałam, że koncerty są po prostu stratą czasu i marnotrawstwem pieniędzy. Nigdy nie spotkałam się z większą bzdurą! Stwierdzam, że mówią to ludzie którzy po prostu nigdy nie mieli przyjemności być na dobrym koncercie pod samą sceną swojego ulubionego artysty. Tego się nie da opisać. Czysta przyjemność. Zachęcam wszystkich do spróbowania, bo właśnie takie wspomnienia zostaną wam na baardzo długi czas! Jeżeli więc w przyszłości będziecie mieli okazję wyjechać na Open'era czy każdy inny festiwal - zgódźcie się. Świetna zabawa przy dobrej (pojęcie względne, nie linczujcie mnie proszę :c) muzyce!
Możecie mnie znaleźć:
Z Twoich relacji na pewno świetnie się bawiłaś :)
OdpowiedzUsuńUdanego festiwalu za rok :)
Alicja
alaa5c.blogspot.com
Ja też bardzo lubię jeździć na koncerty. Ostatnio byłam na Violetta Live, ale niestety nie miałam przyjemności stać przy samej scenie, ale wrażenia i tak były cudowne!
OdpowiedzUsuńBardzo podoba mi się twój blog- zaobserwowałam!
Oto mój blog!
świetnie się bawiłaś, sliczne zdjęcia ♥
OdpowiedzUsuńhttp://missstyle21.blogspot.com/
Chciałabym pojechać do Gdańska w te wakacje :)
OdpowiedzUsuńNOWY POST NA FABRYCE MIĘTY KLIK! :))
Widać, że było świetnie, uwielbiam Gdańsk :)
OdpowiedzUsuńmatrelsy.blogspot.com
może za rok uda mi się pojechać!
OdpowiedzUsuńzapraszam Cię na mojego bloga -> Mój Blog - klik!
Chet skradł moje serce jeszcze bardziej po tym koncercie <3 po prostu uwielbiam jego muzykę!
OdpowiedzUsuńtaak, było cudownie, też mam nadzieję że w przyszłym roku znowu zaproszą Arctic Monkeys, już dwa lata ich nie było! i Florence tez mi sie marzy, zwłaszcza że już nie ma biletów na koncert w grudniu :c
Ja czyhałam od samego rana na bileciki po florence i upolowałam dwa haha! Całe szczęście, bo po 10 minutach już nic nie było :<
Usuńwidać, że świetnie sie bawiłaś ;*
OdpowiedzUsuńI zapraszam Cię jeszcze na rozdanie, w którym wygrywają aż 3 osoby ;)
HELLO-WONDERFUL - klik ♥
Byłam na Opener'ze w zeszłym roku i wybacz, ale nie doczytam tego posta do końca, bo chciałam jechać, a później stwierdziłam, że nuda, a teraz żałuję!
OdpowiedzUsuń>> beauty bevst << klik klik
Fajnie, że się świetnie bawiłaś :D To najważniejsze i życzę Ci jak najwięcej takiej zabawy. ;*
OdpowiedzUsuńJuż nie mogę się doczekać nowego postu
A tym czasem zapraszamy do siebie :)
http://little-big-stories-by-rrj.blogspot.com/
Red Rose
Uwielbiam przybywać nad morzem w czasie wakacji ! :) Cos pięknego, w tym roku niestety sie nie udało, ale czeka mnie Kraków. Lato powinno trwać o wiele wiele dłużej :) Bardzo Ciekawy post. Jeśeli lubisz czytać, zapraszam do mnie. Może to umili Ci wakacje. :) Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńhttp://pocomiwiecejx3.blogspot.com/